Czy można trzymać zwierzęta w wynajmowanym mieszkaniu?

utworzone przez | 04.08.2025 | Dom i Wnętrza

Czy w wynajmowanym mieszkaniu można trzymać zwierzęta? Rozwiewamy wszelkie wątpliwości!

Masz psa, kota, a może egzotycznego pupila i stoisz przed wyzwaniem znalezienia mieszkania na wynajem? Albo jesteś właścicielem nieruchomości i zastanawiasz się, czy zgodzić się na lokatora ze zwierzęciem? Pytanie „czy w wynajmowanym mieszkaniu można trzymać zwierzęta?” to jedno z najczęściej zadawanych pytań na rynku najmu. Przyjaciele na czterech łapach są dla wielu z nas pełnoprawnymi członkami rodziny, a rozstanie z nimi z powodu przeprowadzki jest po prostu niemożliwe. Z drugiej strony, właściciele mieszkań obawiają się potencjalnych szkód i problemów. Zatem, jak to właściwie jest z tymi zwierzętami w wynajmowanym lokalu? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu z obu perspektyw, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy i praktyczne aspekty.

Czy w wynajmowanym mieszkaniu można trzymać zwierzęta? Co mówią przepisy?

Zacznijmy od podstaw, czyli od litery prawa. W polskim systemie prawnym nie znajdziesz bezpośredniego zakazu trzymania zwierząt w wynajmowanym mieszkaniu. To dobra wiadomość dla wszystkich właścicieli pupili! Kluczową rolę odgrywa tu umowa najmu, którą podpisujesz z właścicielem. Jeśli w kontrakcie nie ma żadnej adnotacji dotyczącej zwierząt, to tak naprawdę możesz w lokalu trzymać swojego psa, kota, czy nawet akwarium z rybkami. Brzmi prosto, prawda? Ale… jest też druga strona medalu.

Podstawowym przepisem, o którym musisz pamiętać jako opiekun zwierzęcia, jest art. 431 Kodeksu cywilnego. Mówi on jasno: odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta spoczywa na osobie, która je chowa albo nimi się posługuje. Co to oznacza w praktyce? Jeśli Twoja papuga zniszczy ramy okienne, a pies pogryzie nogę od stołu, to Ty, jako „chowający” zwierzę, ponosisz pełną odpowiedzialność za te zniszczenia i musisz je naprawić. Przez „chowanie” rozumie się tu długotrwałą opiekę – zapewnienie schronienia, jedzenia, leczenia. „Posługiwanie się” zwierzęciem to zaś wykorzystywanie go do określonego celu, np. pies stróżujący czy koń roboczy, ale w kontekście mieszkania to raczej „chowanie” będzie miało zastosowanie. Pamiętaj, że odpowiadasz również za szkody, które wyrządzi Twój pupil, nawet jeśli ucieknie albo się zgubi. To odpowiedzialność za brak właściwego nadzoru.

Co więcej, właściciel lokalu, a tym samym Ty jako najemca, odpowiadasz również za hałasy. Wyobraź sobie psa, który ujada bez przerwy, gdy tylko zostawisz go samego. Jeśli ten regularny szczekanie przeszkadza sąsiadom, grożą Ci konsekwencje z art. 51 Kodeksu wykroczeń. Możesz dostać karę grzywny od 20 zł do nawet 5000 zł. W skrajnych przypadkach, gdy problem z uciążliwym pupilem jest naprawdę poważny i permanentny, może to nawet doprowadzić do eksmisji najemcy. Takie rozwiązania przewidują ustawy o własności lokali, o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o ochronie praw lokatorów. Wiesz już, że choć prawo nie zabrania, to nakłada na Ciebie szereg obowiązków.

Zwierzę w wynajmowanym mieszkaniu – okiem najemcy i jego obawy

Nikt tak szczerze nie cieszy się na Twój powrót do domu, jak merdający ogonem pies, prawda? A kot, swoim cichym mruczeniem, potrafi ukoić nerwy po trudnym dniu. Są niekiedy naszymi najlepszymi przyjaciółmi i oczywiste jest, że podczas przeprowadzki zabierzesz ze sobą swojego podopiecznego. Niestety, dla wielu właścicieli mieszkań sytuacja nie jest już tak jednoznaczna.

Jeśli w ogłoszeniu o najmie nie ma informacji o zgodzie na zwierzęta lub o ich zakazie, niektórzy lokatorzy decydują się zataić fakt posiadania pupila. Dlaczego? Najczęściej z dwóch powodów. Po pierwsze, możesz myśleć: „Skoro płacę za mieszkanie, to co właściciela obchodzi, co w nim robię? I tak odpowiadam za wszystkie szkody!”. Po drugie, i to jest znacznie częstsze, obawiasz się, że po prostu nie znajdziesz dachu nad głową. Rynek najmu bywa trudny, a znalezienie mieszkania „pet-friendly” to często droga przez mękę.

Musisz jednak wiedzieć, że w obu tych przypadkach najprawdopodobniej czeka Cię konflikt z właścicielem. Nawet jeśli jest on miłośnikiem zwierząt, fakt zatajenia tak ważnej informacji z pewnością wzbudzi jego obawy o Twoją uczciwość. W takiej sytuacji nie dziw się, że będzie chciał często odwiedzać mieszkanie, aby sprawdzić, czy jego stan nie uległ pogorszeniu. To naturalna reakcja na brak zaufania. Dlatego w dobrym tonie, a wręcz kluczowe dla spokojnego najmu, jest uprzedzenie właściciela o zwierzęciu i przedstawienie mu, na przykład, książeczki z aktualnymi szczepieniami swojego pupila. To buduje zaufanie!

POLECANE  Czy musisz meldować się w wynajmowanym mieszkaniu? Odpowiadamy na pytania

Zwierzę w wynajmowanym mieszkaniu – czego obawia się właściciel?

Powiedzmy sobie szczerze, ślady obecności zwierząt to najczęstszy powód odmowy trzymania ich w wynajmowanych mieszkaniach. Większość osób od razu wyobraża sobie pogryzione meble i dywany, podrapane tapety, porysowane pazurami podłogi. Oczywiście, nie każde zwierzę dewastuje mieszkanie. Wiele z nich jest doskonale ułożonych, a ich opiekunowie dbają o to, by zwierzęta się nie nudziły i miały swoje akcesoria do drapania czy gryzienia. Niestety, tego, jak zachowa się podopieczny w nowym miejscu, nie może przewidzieć nawet jego właściciel. Stres związany ze zmianą otoczenia potrafi zaskoczyć nawet najbardziej spokojnego pupila.

Kolejną bolączką dla właścicieli jest zapach, jaki zostawia po sobie zwierzak. Nie mówimy tu tylko o „niespodziankach” na podłodze. Wystarczy, że pies czy kot przez wiele miesięcy będzie leżał na podłodze albo kanapie, a jego specyficzny zapach wniknie w powierzchnię. Opiekunowie najczęściej nie zwracają na niego uwagi, ponieważ są do niego przyzwyczajeni, podobnie jak do zapachu własnego domu. Jednak nowe osoby, wchodząc do mieszkania, od razu wyczują, że było tu zwierzę. W takim przypadku właściciel może mieć kłopot z ponownym wynajęciem mieszkania, bo mało kto chce mieszkać w cudzym zapachu, zwłaszcza zwierzęcym. Warto też wspomnieć, że wiele osób jest uczulonych na sierść. Niestety, sierść po wielu miesiącach bytowania zwierzęcia jest niezwykle trudna do całkowitego usunięcia.

Stąd nie trudno się dziwić właścicielom, że często wolą lokatorów bez pupili. Odnawianie mieszkania po takim najemcy może być czasochłonne i kosztowne, wymagające specjalistycznego sprzątania, a nawet ozonowania czy wymiany niektórych elementów wyposażenia.

Egzotyczny lokator – jak się zachować, czyli przepisy specjalne

Kilka lat temu do Polski dotarła moda na hodowanie egzotycznych zwierząt. Fascynacja wężami, pająkami, skorpionami czy nawet małpkami spowodowała, że wiele osób zdecydowało się na ich zakup. Niestety, posiadanie nietypowego pupila często jest problematyczne, a co najważniejsze – wymaga znajomości specjalnych przepisów. Zanim przygarniesz do domu węża boa czy tarantulę, koniecznie musisz zapoznać się z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 3 sierpnia 2011 r. w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Przepisy te wymieniają konkretne gatunki, których hodowla jest bezwzględnie zabroniona, oraz takie, na których trzymanie w domu wymagane jest specjalne zezwolenie.

Trzeba pamiętać, że nie tylko opieka nad egzotycznymi zwierzętami wymaga uzyskania pozwolenia. W Polsce dwie grupy czworonogów znajdują się pod specjalnym nadzorem. Są to psy ras uznawanych za agresywne oraz charty. Do pierwszej grupy zalicza się 11 ras, są to m.in.: amerykański pit bull terrier, buldog amerykański, dog argentyński, rottweiler oraz owczarek kaukaski. Charty znalazły się na liście ze względu na haniebny proceder wykorzystywania ich do nielegalnych polowań, co wciąż stanowi problem w niektórych regionach Polski, a pamiętasz historię o tym, jak ktoś znalazł zagłodzone charty w lesie? No właśnie.

Zatem jeśli jako właściciel wyrażasz zgodę na przebywanie zwierzęcia w wynajmowanym przez Ciebie lokalu, powinieneś przede wszystkim upewnić się, jaki jest to gatunek. W przypadku, kiedy jego hodowla wymaga zezwolenia, lokator powinien Ci je przedstawić. Wprawdzie to właściciel odpowiada za wyrządzone szkody, jednak widok groźnego psa albo małpki, która może uciec, może wzbudzać niepokój wśród sąsiadów. Warto też zapytać, jakie zabezpieczenia przed ewentualną ucieczką, np. z terrarium, stosuje właściciel zwierzęcia. Choć przywykliśmy już do wiadomości o pełzających po podwórkach wężach albo pająkach, to z pewnością ich widok w bloku wzbudziłby panikę. Pamiętaj, że o dobrosąsiedzkie relacje powinien zadbać zarówno właściciel mieszkania, jak i najemca. To wspólny interes!

Umowa najmu a zwierzęta – jak się zabezpieczyć?

Kluczem do uniknięcia problemów jest dobrze skonstruowana umowa najmu. Zarówno najemca, jak i właściciel powinni zadbać o jasne zapisy, które zabezpieczą ich interesy.

1. Brak zgody na obecność zwierząt

Jeśli jako właściciel stanowczo nie zgadzasz się na trzymanie zwierzęcia w wynajmowanym przez Ciebie mieszkaniu, powinieneś zawrzeć taki zapis w umowie. Paragraf może mieć brzmienie: „Wynajmujący nie zgadza się na trzymanie w lokalu zwierząt”. Taka adnotacja jest zgodna z przepisami oraz zasadami współżycia społecznego. Skutkiem jej nieprzestrzegania jest wypowiedzenie umowy najmu przez właściciela z powodu używania lokalu sprzecznie z kontraktem. Jest to zgodne z art. 11 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie praw lokatorów. Trzeba jednak pamiętać, że aby wypowiedzieć umowę, najpierw musi wystąpić dana okoliczność (stwierdzasz, że w mieszkaniu jest zwierzę, mimo zakazu). Następnie powinieneś dostarczyć najemcy pisemne upomnienie. Dopiero jeśli nadal lokal będzie użytkowany niezgodnie z umową, masz prawo wręczyć mu wypowiedzenie.

POLECANE  Jakie prawa ma najemca mieszkania i co powinien wiedzieć?

Aby jeszcze skuteczniej zniechęcić najemcę do chowania w mieszkaniu zwierzęcia, właściciel może zawrzeć w umowie klauzulę zawierającą karę umowną za nieprzestrzeganie ustaleń. Na przykład: „Jeśli najemca nie stosuje się do postanowień umowy dotyczących zakazu posiadania zwierzęcia w lokalu, jest zobowiązany do zapłaty wynajmującemu kary umownej w wysokości 500 zł za każdy miesiąc wystąpienia naruszenia”. Zasadniczo kara umowna ma zastąpić odszkodowanie. Mimo to, warto w klauzuli dopisać możliwość uzyskania odszkodowania uzupełniającego. Adnotacja może brzmieć następująco: „Właściciel ma prawo zażądać odszkodowania uzupełniającego, w przypadku kiedy ww. kara umowna nie pokrywa poniesionych strat”. To daje większe bezpieczeństwo.

2. Gdy właściciel zgadza się na trzymanie zwierzęcia

Zdarza się, że właściciel kocha psy i godzi się, aby mieszkały razem z najemcą, jednocześnie nie lubi kotów i na ich chowanie się nie zgadza. Również w takim przypadku można dokonać odpowiedniego zapisu w umowie. Wystarczy adnotacja: „Właściciel mieszkania zezwala najemcy na trzymanie w lokalu jedynie psa”. Zamiast „psa” można wymienić wszystkie inne zwierzęta, np. rybki w akwarium albo kota, a nawet konkretną rasę, wiek oraz wielkość. Ważne, by było to precyzyjne!

Jak już wspomnieliśmy, najemca odpowiada za szkody wyrządzone przez swojego pupila. Niemniej jednak warto dodatkowo się zabezpieczyć także pod tym względem. Opcji jest kilka. Pierwszą z nich jest zażądanie wyższej kaucji, która umożliwi kompleksowe odświeżenie mieszkania po ewentualnych zniszczeniach. Środki powinny wystarczyć na odmalowanie ścian i sufitów, ewentualną naprawę mebli oraz pozbycie się z mieszkania uporczywego zapachu zwierzęcia. Najskuteczniejszym sposobem na neutralizację zapachów i alergenów jest ozonowanie wnętrza, które warto uwzględnić w kalkulacji.

Drugą formą zabezpieczenia jest zobligowanie lokatora do wykupienia ubezpieczenia OC najemcy. Polisa pokryje koszty naprawy większości wyrządzonych szkód. Pamiętaj jednak, że praktycznie żadna polisa OC nie uwzględnia usuwania zapachów – to koszt, który musisz pokryć osobno, np. właśnie z wyższej kaucji. Zawsze dokładnie sprawdzaj zakres polisy!

Trzecim, i chyba najważniejszym zabezpieczeniem, jest sporządzenie dokładnego protokołu zdawczo-odbiorczego. W dokumencie trzeba wyszczególnić wszystkie sprzęty i meble wraz ze szczegółowym opisem ich stanu. Dodatkowo, co jest absolutnym must-have, warto dodać do protokołu zdjęcia przestawiające aktualny stan mieszkania. Pamiętaj, że to będzie podstawa rozliczenia kaucji oraz ewentualnego żądania odszkodowania za zniszczenia, gdy umowa najmu dobiegnie końca.

3. Zwierzę w wynajętym pokoju

W przypadku, gdy wynajmujesz mieszkanie „na pokoje”, czyli kilku różnym najemcom, warto od razu wpisać w umowie paragraf dotyczący zakazu trzymania zwierząt przez każdego z lokatorów. Dlaczego? Bo zwierzę zwykle przebywa nie tylko w pokoju opiekuna, ale i w częściach wspólnych – w kuchni, łazience, korytarzu. Musisz wziąć pod uwagę fakt, że najemcy zwykle zmieniają się w różnym czasie. I choć w danej chwili wszyscy mogą zgadzać się na obecność, np. kota, to niewykluczone, że w przyszłości będziesz miał kłopot z wynajęciem pokoju osobie z alergią albo takiej, która po prostu nie lubi zwierząt. Unikniesz w ten sposób wielu potencjalnych konfliktów między lokatorami.

Czy warto zgodzić się na zwierzę w wynajmowanym mieszkaniu?

Tak naprawdę wszystko zależy od Twojego stosunku do zwierząt oraz od konkretnego najemcy. Akwarium z rybkami raczej nie zaśmieci lokalu ani nie pozostawi w nim przykrego zapachu, ani nie podrapie kanapy. W przypadku kotów i psów sytuacja odrobinę się komplikuje. Zwierzęta mogą podrapać meble, zasikać podłogę, a czasem nawet pogryźć kable – i to pomimo zapewnień ich opiekuna, że wcześniej nic takiego się nie zdarzyło. Zawsze istnieje pewne ryzyko.

Jednak przed szkodami właściciel nieruchomości może się skutecznie zabezpieczyć. Wystarczy zażądać wyższej kaucji albo uzgodnić, jakie dodatkowe czynności przy opuszczeniu lokalu wykona najemca. Do nich można zaliczyć m.in. malowanie ścian oraz przeprowadzenie ozonowania całego mieszkania, aby zniwelować zapach i alergeny pozostawione przez zwierzę. Kluczowe jest jasne określenie tych warunków w umowie.

Gdy z zasady nie chcesz żadnych zwierząt w wynajmowanym mieszkaniu, to od razu zawężasz pulę zainteresowanych najemców. Warto mieć na uwadze to, że osoby opiekujące się zwierzętami zwykle rzadko się przeprowadzają. Zwierzęta przywiązują się nie tylko do człowieka, ale i do miejsca. Dlatego częste zmiany lokalizacji nie są dla nich wskazane, są stresujące i niezdrowe. Zatem jeśli zależy Ci na długoterminowej umowie najmu i stabilnym lokatorze, warto rozważyć wynajęcie mieszkania osobie z psem albo kotem. Poza tym, osoby kochające zwierzęta i nimi się opiekujące, zazwyczaj są odpowiedzialne, przyjaźnie nastawione do ludzi i mało konfliktowe. To często naprawdę świetni najemcy!

Decyzja należy do Ciebie, ale pamiętaj, że rynek najmu się zmienia. Coraz więcej ludzi posiada zwierzęta, a elastyczność w tej kwestii może otworzyć Ci drzwi do większej liczby potencjalnych, i co najważniejsze, odpowiedzialnych najemców. Kluczem jest zawsze otwarta komunikacja i odpowiednie zabezpieczenie się w umowie.